Dziki w natarciu

Dziki w dzielnicy Wawer mają się dobrze. Są tu dla nich idealne warunki – dużo lasów, dostęp do wody, a także nieco wyższa temperatura powietrza. Zdarza się, że te dzikie zwierzęta są dokarmiane przez ludzi. W efekcie dziki można spotkać niemal codziennie w każdym z wawerskich osiedli.

W Warszawie najwięcej dzików jest w dzielnicy Wawer

Mimo iż dziki żerują w nocy, można się na nie natknąć także wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. W ostatnim czasie na takie niemiłe spotkania skarżą się szczególnie mieszkańcy osiedla Sadul. Na osiedlowym forum internetowym Pan Michał informuje, że kilka tygodni temu to właśnie dzik na jego oczach zniszczył kosz na śmieci na ul. Mirtowej. – Całkiem niedawno zostałem zaatakowany wraz z moim psem w lesie, na południe od Mirtowej – dodaje Pan Wojciech. Z kolei Pan Robert opowiada, że dziki w nocy znakomicie żerują sobie na górze odpadów po sprzedaży owoców i warzyw przy ul. Kadetów. – Kiedyś widziałem ich tam z 15 sztuk, a ich nagły popłoch przed moim rowerem to były niezapomniane wrażenia. Tylko na początku nie wiadomo, czy biegną na ciebie czy uciekają – dodaje.

W osiedlu Aleksandrów dziki zaanektowały jako swoją siedzibę jeden z opuszczonych domów przy ulicy Podkowy. Kwilące zwierzęta często biegają tu po najbliższej okolicy, skutecznie uniemożliwiając mieszkańcom przejście ulicą i dotarcie do swoich posesji.

Dziki to niebezpieczne zwierzęta i w mieście stanowią zagrożenie. Przestraszone potrafią zaatakować. Szczególnie agresywne mogą być lochy z młodymi dzikami. Na niebezpieczeństwo narażone są przede wszystkim dzieci i zwierzęta domowe, które na ich widok mogą zareagować w nieodpowiedni sposób. Dla kierowców szczególnie niebezpieczne po zmroku są dziki przebiegające znienacka przez drogę. Dziki ponadto niszczą trawniki i kosze na śmieci, a także rozrywają worki z odpadami komunalnymi oczekującymi przed posesjami na odbiór.

Podstawową metodą pozbywania się dzików z obszarów miejskich jest ich odłów i transport do terenów zielonych poza miastem. Dotychczasowy odłów tych dzikich zwierząt w Warszawie, mimo iż liczba odłowów sukcesywnie wzrasta, przyniósł znikomy efekt. Wynika to z tego, iż zwierzęta te regularnie się rozmnażają. W warunkach miejskich jedna locha w ciągu roku potrafi mieć nawet dwa mioty po kilka lub kilkanaście warchlaków.

Jak informuje Pani Andżelika Gackowska z Lasów Miejskich w Warszawie, w 2016 r. z terenu dzielnicy Wawer wywieziono 118 dzików, a z terenu całej Warszawy 623 dziki. W tym roku z całego Wawra wywieziono już 176 sztuk dzików, a z całej Warszawy 600 dzików (wg stanu na dzień 20.09.2017). Wawer jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o liczbę odłowów dzików z poszczególnych dzielnic Warszawy. Druga jest Białołęka skąd wywieziono w tym roku 127 dzików. Od początku odłowów w Warszawie tj. od 2008 r. wywieziono z terenu Wawra 667 dzików, a z całej Warszawy 3218 dzików. Na terenie Wawra rozlokowanych było do tej pory dziewięć odłowni – w ostatnich tygodniach, z uwagi na zgłoszenia mieszkańców o występowaniu dużej liczby dzików na tym terenie, dostawione zostały kolejne trzy odłownie.

Starsze dziki są jednak na tyle sprytne, że potrafią omijać odłownie. Komplementarnym sposobem pozbywania się tych dzikich zwierząt z miasta jest ich odstrzał. Dotychczas w Warszawie przeprowadzono zaledwie dwie takie akcje, na przełomie 2014 i 2015 r. oraz na przełomie 2015 i 2016 r. Obydwie te akcje pozwalały na odstrzał po 80 sztuk dzików. Wygląda na to, że z uwagi na ciągle rosnącą populację dzików w mieście, kolejny odstrzał redukcyjny w najbliższym czasie jest nieunikniony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *