Deweloper planuje Błota

Autor: , Osiedle: Nadwiśle Data: .

2 lutego br. odbyło się spotkanie przedstawicieli dewelopera zainteresowanego realizacją inwestycji mieszkaniowej przy ul. Ogórkowej w Nadwiślu z mieszkańcami. Sam fakt tego, że inwestor spotyka się z mieszkańcami nie jest niczym nagannym, ale informacje, które można było uzyskać w trakcie tego spotkania budzą wiele wątpliwości i dodatkowych pytań.

Zabudowa wielorodzinna na etapie koncepcji
Na spotkaniu mieszkańcy dowiedzieli się przede wszystkim o tym, że inwestor chciałby w rejonie południowego odcinka ulicy Ogórkowej, zrealizować „zabudowę wielorodzinną, trzy-cztero kondygnacyjną”. Przyznano jednocześnie szczerze, że na początku planowano w tym miejscu jednorodzinną, ale taka nie pozwoliłaby na sfinansowanie budowy kanalizacji i wykonania ulicy. Całość wybrzmiała zatem jako konkretna oferta ze strony dewelopera: w zamian za zgodę na realizację początkowych 500 mieszkań w zabudowie wielorodzinnej zrealizujemy budowę kanalizacji w ulicy Ogórkowej wraz z przebudową samej drogi (lub po prostu przyśpieszymy realizację tych inwestycji – różne to były zapewnienia w zależności od tego kto się wypowiadał). Zastrzeżono przy tym, że wszystko jest jeszcze na etapie koncepcji.

Oferta do odrzucenia
Po pierwsze, na terenie nieobjętym planem zagospodarowania przestrzennego (jest na etapie opracowywania od 2011 roku), kwestię tego co można wybudować regulują przepisy nakazujące wykonanie tzw. analizy sąsiedztwa i dopiero ona jest podstawą do wydania decyzji o warunkach zabudowy. Dopuszczana zabudowa powinna być dzięki temu zbieżna z tą, która aktualnie na danym terenie istnieje. Znane są niestety w naszej „dzielnicy cudów” takie przypadki, kiedy np. na podstawie jednopiętrowego domu dwulokalowego decydenci pozwalali na budowę osiedla wielorodzinnego. Co do zasady nie powinna być jednak możliwa realizacja wielorodzinnych bloków przy ulicy, gdzie takiej zabudowy nie ma. I nic tu nie ma do rzeczy kwestia akceptacji inwestycji przez mieszkańców.

Po drugie, nie wyobrażam sobie, aby prywatny inwestor mógł udźwignąć proceduralnie kwestię budowy kanalizacji w ulicy Ogórkowej. Wymagałoby to przede wszystkim zgód właścicieli wszystkich nieruchomości znajdujących się pod tą drogą, a często także, co jest jeszcze trudniejsze, ich prawnego uregulowania (bo np. właściciele lub współwłaściciele nie żyją albo nie są po prostu znani). Prywatny inwestor nie ma odpowiednich do tego narzędzi, w przeciwieństwie do organów publicznych, które mogą skorzystać z procedury zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRiD) i jedną decyzją wywłaszczyć nieruchomości pod przyszły pas drogowy ulicy, umożliwiając tym samym także realizację kanalizacji.

Rejon ulicy Ogórkowej na zdjęciu satelitarnym. Źródło: geoportal.gov.pl

Samorząd wychodzi naprzeciw deweloperowi
Miesiąc po spotkaniu z mieszkańcami, na sesji Rady Dzielnicy Wawer w dniu 8 marca br. większościowa koalicja rządząca pozytywnie zaopiniowała nowe zadanie inwestycyjne pt „Budowa ul. Ogórkowej – prace przygotowawcze”. W ramach tego zadania 200 tys. zł ma być jeszcze w tym roku przeznaczone na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej przedmiotowej ulicy. Nie oznacza to, że znaleziono już środki finansowe na całą przebudowę Ogórkowej, ale sam projekt i decyzja ZRiD wystarczyłby na realizację kanalizacji przez MPWiK.

Plan zagospodarowania potrzebny od zaraz
Z punktu widzenia obecnych mieszkańców Błot (dawna nazwa wsi zlokalizowanej w rejonie ul. Ogórkowej) najważniejszą kwestią powinno być jak najszybsze uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, aby dokładnie określić możliwą skalę zainwestowania ich okolicy. Bez nacisku mieszkańców miejscy urzędnicy się w tym względzie nagle nie przebudzą, po tym jak przespali już 12 lat na opracowanie tego planu.


Kwestię tego, jak blisko inwestorzy współpracują z władzą samorządową, zostawiam do indywidualnej oceny każdego z Państwa. Celowo także nie wymieniam nazwy inwestora, nazwisk jego przedstawicieli, nazwisk organizatorów spotkania, ani radnych, którzy w nim uczestniczyli – to trochę z przesadnej ostrożności procesowej, ale też bardziej niż wytykanie kogoś palcami zależy mi na pokazaniu społecznego problemu odnośnie przyszłej zabudowy w rejonie Ogórkowej.