Plan ogólny okiem rad osiedli
24 listopada odbyło się spotkanie przedstawicieli rad osiedli w sprawie wyłożonego do konsultacji społecznych projektu planu ogólnego. To kolejna wspólna dyskusja w ramach inicjatywy łączenia sił tych najbliższych obywatelom jednostek samorządu. Gospodarzem spotkania tym razem była Rada Osiedla Anin i jako jej przedstawiciel miałem przyjemność zaprezentować wybrane parametry planistyczne od Marysina po Aleksandrów. W roli eksperta wystąpił także architekt i radny Piotr Grzegorczyk.
„Betoznoza”

Jednym z kluczowych dyskutowanych parametrów był współczynnik powierzchni biologicznie czynnej, który determinuje charakter naszej dzielnicy. To od niego zależy ile % powierzchni działki będzie zielona i przede wszystkim przepuszczalna. W dobie zmian klimatycznych potęgujących skrajne zjawiska, takie jak susze i deszcze nawalne, zapewnienie wsiąkania wody do gruntu oraz ograniczenie zjawiska „wyspy ciepła” jest niezwykle ważne przy planowaniu przestrzennym. Tymczasem wiele obszarów np. w osiedlu Wawer lub Nadwiślu ma przewidziane zaledwie 30% powierzchni biologicznie czynnej nawet przy zabudowie jednorodzinnej. Czyli 70% działki można zabudować i wybrukować (a przy bilansowaniu zielonymi dachami jeszcze więcej).
Za wysoko
Wiele obszarów oznaczonych jako jednorodzinne przewiduje 12 metrowe budynki. To aż 4 kondygnacje. Skoro intencją planistów jest pozostawienie osiedli domów jednorodzinnych, to parametry zabudowy nie powinny ułatwiać powstawania obiektów przypominających małe bloki. Szczególnie w osiedlach mających dotychczas kameralny charakter.
Są też zalety
Zastrzeżeń nie wzbudziło przeznaczenie terenów leśnych, dla których w znacznej mierze przypieczętowano dotychczasową funkcję. Nie pójdą więc pod topór. To duży plus i argument za tym, by do uchwalenia planu doszło jak najszybciej. Co nie zmienia faktu, że musimy pogodzić się z tym, że na znaczną część lasów już jest wydany wyrok. Chodzi o takie osiedla, jak np. Wiśniowa Góra czy Zbójna Góra, gdzie obowiązujące plany miejscowe przesądziły o zabudowie i ich zapisy w znacznej mierze już zmaterializowały się w postaci infrastruktury budowanej przez dzielnicę i domów przez właścicieli prywatnych.
Wspólne stanowisko
Spraw dyskusyjnych jest więcej, ale celem spotkania było ustalenie najważniejszych postulatów, co do których możemy się zgodzić w szerszym gronie. Chodzi o to, by Wawer rozbudowywał się kameralnie, bez „leżących wieżowców” (ciągnących się po horyzont szeregówek), bez „betonozy” i nadmiernej intensyfikacji zabudowy.


30% oznacza, że np. na 1200 m2 działce można wybudować 840 m2 dom „jednorodzinny”. Faktycznie będą to 2 budynki w zabudowie bliźniaczej..w każdym wydzielone 2 lokale mieszkalne. Czyli powstaną faktycznie …4 segmenty. Plus infrastruktura parkingowa. Plus 4 krotnie większe obciążenie infrastruktury: wodociągi, kanalizacja, ulice, transport. Czyli nie tylko wskaźnik zazielenienia ( zielone dachy nic w powyższych sprawach nic nie zmienią), ale także intensywność zabudowy. Domy nie większe niż 40-50% powierzchni działki. Może zapis o możliwości budowy jedynie domów jednorodzinnych ? Bez możliwości zabudowy bliźniaczej, segmentów ?