Wydma i las uratowane

13 maja sosny na Borowej Górze odetchnęły z ulgą, podobnie jak okoliczni mieszkańcy. Oto, wawerscy radni przegłosowali odstąpienie od realizacji 1650-metrowej drogi – od ul. Patriotów w Falenicy, aż do ul. Napoleona w Aleksandrowie – przecinajacej wydmę w środku Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. „ubierając” stosowną uchwałę w legislacyjny eufemizm: Precyzuje się podlegający zaopiniowaniu (…) zakres inwestycji pod nazwą: „Budowa ulicy A. Brücknera”. Czyli niejako sprecyzowano coś, co już pół roku temu zostało sprecyzowane, np. w treści zadania w ogłoszonym przetargu publicznym…

Klub radnych Razem dla Wawra na sesji 15 października 2025 roku głosował przeciwko budżetowym propozycjom m.in. w sprawie budowy ul. Brücknera.

Tym samym Rada Dzielnicy zobowiązała Zarząd Dzielnicy do rezygnacji z planów inwestycyjnych w pierwotnym kształcie. Pół roku wcześniej radni Koalicji Obywatelskiej zagłosowali za budową tejże drogi w kształcie i długości opisanych w postępowaniu przetargowym. Zapewne nie rozumieli do końca nad czym głosują, bo dyskusji na temat przebiegu ul. Brücknera przez Mazowiecki Park Krajobrazowy nie było.
Jednym słowem – koniec afery.

Jako Stowarzyszenie Razem dla Wawra, wielokrotnie dawaliśmy do zrozumienia, że nie da nam to pełnej satysfakcji, upatrując sedno problemu w autorytarnym podejściu Zarządu Dzielnicy do realizacji większości ważnych wawerskich inwestycji. Doraźne wycofanie się z jednej szkodliwej i nieprzemyślanej decyzji, wyłącznie pod wyjątkowo silną presją społeczną i w obliczu zainteresowania mediów (także ogólnopolskich, bo informacja o „aferze” znalazła się 2-krotnie w porannych serwisach PAP), niewiele tu zmieni.

Samorząd powinien działać prawidłowo nie tylko od protestu do protestu, a „Afera Brücknera” to skutek, nie przyczyna, którą bez wątpienia jest arogancja partii posiadającej bezwzględną większość w Radzie Dzielnicy. Ta arytmetyczna większość próbuje – często niestety skutecznie – tworzyć rzeczywistość metodą faktów dokonanych na bazie partyjnej dyscypliny wśród zwasalizowanych funkcjonariuszy.
4 200 podpisów pod petycją w obronie lasu, to wymowny sygnał od wyborców, że mądre rządy większości to przede wszystkim odpowiedzialność i szacunek dla wawerskiej przyrody oraz lokalnych priorytetów. Mamy nadzieję, że ta liczba pomoże Zarządowi Dzielnicy Wawer wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Po to są przecież utworzone w ramach Rady Dzielnicy specjalne komisje, aby i radni i wszyscy zainteresowani, mogli dyskutować i decydować o najwłaściwszych, najmądrzejszych, najlepszych dla naszych dzieci i wnuków, kierunkach rozwoju Wawra, mając na uwadze ochronę najważniejszych z jego zasobów: przyrody, dziedzictwa materialnego oraz kapitału społecznego.

Nie zgadzamy się przede wszystkim:

  • jak zadysponowano środkami publicznymi,
  • jak przeprowadzono przetarg na dokumentację projektową,
  • jak niepoinformowano zainteresowanych o zamierzeniu inwestycyjnym
  • z jaką nonszalancją traktowana jest nasza wawerska przyroda.

Tymczasem czekamy na wyjaśnienia od ich przełożonych w Ratuszu.