Co łaska

Jeden z punktów ustawy o drogach publicznych mówi jasno i klarownie: „Budowa lub przebudowa dróg publicznych spowodowana inwestycją niedrogową należy do inwestora tego przedsięwzięcia.” Brzmi to jak idealne rozwiązanie dla Wawra. Jeden z moich byłych nauczycieli krzyknąłby pewnie w tym miejscu „aż się prosi!”, chociaż w jego przypadku najczęściej odnosiło się to do skracania wzorów chemicznych.

To przecież właśnie w naszej dzielnicy presja inwestycyjna jest ogromna, a osiedla deweloperskie rosną szybciej niż cokolwiek innego. Infrastruktura drogowa cały czas jednak niedomaga. A przecież w myśl tego niegłupiego przepisu prawnego wszędzie tam gdzie powstają nowe osiedla powinny powstawać jednocześnie adekwatne drogi, chodniki, oświetlenie, czy wodociągi i kanalizacja. Dlaczego tak się nie dzieje?

9 kwietnia br. odbyła się Komisja Inwestycjna, w ramach której wawerscy urzędnicy informowali o stosowaniu art. 16 ustawy o drogach publicznych.

Deweloperka zbyt mała?
W trakcie wsłuchiwania się w urzędniczą prezentację miałem wrażenie, że jednym z głównych problemów jest to, iż deweloperzy na terenie Wawra realizują zbyt małe inwestycje. Prezydent m.st. Warszawy wydał bowiem w 2021 roku stosowne zarządzenie (nr 1715/2021, zmodyfikowane zarządzeniem nr 1367/2023 z 2023 roku), w którym określono zasady zawierania umów określających warunki budowy lub przebudowy dróg publicznych, ale tylko dla inwestycji handlowych o powierzchni użytkowej powyżej 1000m2 i pozostałych inwestycji o powierzchni użytkowej powyżej 5000m2. W dzielnicy Wawer zdecydowana większość inwestycji niedrogowych nie przekracza takich powierzchni. To oczywiście nie oznacza, że artykułu 16 nie można stosować dla „mniejszych” inwestycji – w treści przepisu nie ma bowiem takiego ograniczenia.

Według informacji z Komisji Inwestycyjnej „najczęstszy odsetek realizowanych inwestycji drogowych przez inwestorów niedrogowych stanowią te, które swą powierzchnią użytkową stanowią zakres 500m2 – 2000m2”.

Jest lepiej?
Z informacji zaprezentowanej przez naczelnika Wydziału Infrastruktury wynika, że w latach 2021 -2026 (do 31 marca br.) podpisano 157 umów z tzw. inwestorami niedrogowymi (choć liczba ta nie do końca zgadzała się z zaprezentowanym na slajdzie wykresem, na którym można było doliczyć się ponad 160 takich umów), co przyniosło dzielnicy ponad 4 mln 43 tys. zł. Wygląda to zatem nieco lepiej, biorąc pod uwagę, że w latach 2014-2020 podpisano tylko 3 takie umowy. Szkoda zatem, że z artykułu 16 nie zaczęto w dzielnicy Wawer korzystać wcześniej, przecież ustawa o drogach publicznych pochodzi z 1985 roku.
Zresztą prezentowanie liczby tego rodzaju umów bez odniesienia do liczby wydanych decyzji budowlanych jest troche niepełne. A samych decyzji o warunkach zabudowy i o pozwoleniu na budowę wydawanych jest w Wawrze ponad setka tylko w ciągu jednego miesiąca. 157 umów w ciągu niespełna 5 lat nie robi zatem wrażenia.

Niebezpieczna uznaniowość
Nie do końca zrozumiałe jest też to, czy każda z tych umów rzeczywiście dotyczy artykułu 16. Nie poznaliśmy bowiem szczegółów tego urzędniczego zachęcania inwestorów do partycypowania w kosztach budowy lub przebudowy dróg. Nie wiemy zatem w jaki sposób dzielnica selekcjonuje inwestorów do realizacji inwestycji drogowych i jak określa ich zakres zaangażowania? Wygląda na to, że inwestorzy są do tego namawiani na zasadzie „co łaska”, bo realizują czasem nawet takie przebudowy, które w ogóle nie są związane z ich inwestycjami mieszkaniowymi, a owo zaangażowanie nie wynika z zapisów decyzji o warunkach zabudowy czy pozwoleń na budowę. Wsród tych 157 umów są też zatem na przykład takie, w których deweloper został poproszony o remont niewielkiego odcinka chodnika kilka kilometrów od swojej inwestycji. To nie ma przecież nic wspólnego z artykułem 16.
Ponadto, z jednej strony uzyskaliśmy informację, że wszystkie inwestycje na terenie Wawra są rozpatrywane pod kątem artykułu 16, ale przy pisemnych pytaniach o konkretne inwestycje pada odpowiedź, że umowa nie została podpisana, bo inwestor nie złożył stosownego wniosku (vide odpowiedż z dnia 15 maja br. na zapytanie nr 173 radnej Olgi Pasierbskiej). Jak to zatem działa? Kto, od kogo i czego ma tutaj wymagać? Jeśli tego rodzaju procedury nie są precyzyjnie określone, a na to tutaj wygląda, oznacza to uznaniowość, a uznaniowość prowadzi do tych najgorszych patologii jakie można sobie wyobrazić na styku biznesu i urzędu.

W pewnym momencie ze strony naczelnika Wydziału Infrastruktury padły nawet słowa, iż w dzielnicy Wawer nie ma takich inwestycji, które wymagałyby przebudowy drogi, ale przy pomocy burmistrza wycofano się z tego stwierdzenia.

Prezentacja na Komisji Inwestycyjnej o artykule 16 zamiast szczegółowo wyjaśnić procedurę obowiązując w tym zakresie w dzielnicowym urzędzie, unaoczniła jak bardzo nieprzejrzysty jest to proces. Mam wrażenie, że urzędnicy chcieli się tylko pochwalić tym, iż podpisali około 157 umów w ciągu ostatnich 5 lat.

Przykład jednego z wielu osiedli mieszkaniowego przy ul. Chodzieskiej bez odpowiedniej infrastruktury drogowej, takiej jak odpowiednio szeroka i niedziurawa jezdnia, chodnik, oświetlenie czy kanalizacja. Fot. R.Czerwonka

Tajna prezentacja
Czekałem na publikację tego artykułu do momentu otrzymania prezentacji przedstawionej na kwietniowym posiedzeniu Komisji Inwestycyjnej. Standardem powinno być to, że wszelkie materiały prezentowane w ramach publicznych posiedzeń komisji lub dzielnicowej sesji powinny być udostępniane natychmiast, a nawet przed ich zaprezentowaniem. Za każdym razem trzeba jednak o to oddzielnie poprosić, a w tym przypadku, mimo niespełna dwumiesięcznego oczekiwania i wielektrotnych przypomnień, rzeczonej prezentacji nie otrzymałem. To też z pewnościa nie ma żadnego związku z transparentnością działań urzędu.

Tajne umowy?
W czasie posiedzenia komisji burmistrz zapewniał także, że wszystkie umowy dotyczące artykułu 16-go ustawy o drogach są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej m.st. Warszawy. Być może rzeczywiście tak jest, ale mimo kilkugodzinnych poszukiwań nie udało mi się ich odnaleźć. Nie udało mi się także skontaktować telefonicznie w tej sprawie z naczelnikiem Wydziału Infrastuktury (pisał, że oddzwoni, ale nie oddzwonił), czy rzecznikiem prasowym dzielnicy. Poprosiłem poprzez formalne zapytanie radnego o wskazanie miejsca publikacji tych umów.

Ciąg dalszy tego tematu musi nastąpić.