Centrum Sportu Miedzeszyn
…czyli cztery pełnowymiarowe boiska piłkarskie w I etapie zainwestowania jako spuścizna wieloletnich doświadczeń burmistrza P. Michalca – działacza piłkarskiego.
W Miedzeszynie ma powstać wielkie Centrum Sportu: cztery pełnowymiarowe boiska piłkarskie (w tym jedno z bieżnią i trybunami), budynki klubowe z szatniami, wielofunkcyjna hala sportowa (zapewne także z trybunami na np. 1000 osób), kryta pływalnia, lodowisko, domyślam się, że także garaż (-e) wielopoziomowe i parkingi…
Wszystko to jednak, już na samym początku, obarczone jest błędem istotnej niezgodności z równolegle wyłożonym dla tego obszaru miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, ponieważ okazało się, że jedno z boisk zaprojektowano w „strefie zieleni”, w której nie ma miejsca na boisko. Przypomnę tylko, że to twórcom i propagatorom koncepcji budowy Centrum Sportu zależało na rychłym uchwaleniu wyłożonego planu miejscowego. Niewątpliwie koordynowali prace projektantów, wnosili uwagi na etapie wewnętrznych uzgodnień. Mimo to – lipa.
Pierwsze więc wrażenie jest takie, że do projektowania wawerskiej przestrzeni zaangażowano te same umysły i emocje, które uradziły w obecnej kadencji samorządu takie pomysły jak 50 metrowe „dominanty” (czyli Bramę Wielkomiejską) w Międzylesiu oraz przedłużenie o 1600 metrów ulicy Brucknera przez las i wydmę na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego…
Zaskakuje nie tylko rozmach przedsięwzięcia (bo po co Wawrowi 4 boiska?), ale także proponowana przez Zarząd Dzielnicy i rządzącą wawerskim samorządem koalicję kolejność etapowania kolejnych obiektów. Np. kryta pływalnia miejska – od lat wyczekiwana w południowej części dzielnicy – ma powstać na samym końcu, w ostatnim, 3 etapie, więc do końca nie wiadomo kiedy… Wielofunkcyjna hala sportowa to także nie jest priorytet, bo inwestycja ma się rozpocząć od budowy 4 boisk piłkarskich, wraz z zapleczem. Czemu? Bo burmistrz P. Michalec to były działacz piłkarski i, polegając na własnym doświadczeniu działacza, podobno wie co robi…

Skąd ten pomysł?
Chodzi o duży, ok. 12 hektarowy, w sporej części zadrzewiony obszar, od lat rezerwowany na publiczne funkcje sportowe. Ta ważna dla Wawra, dawno planowana inwestycja, ma powstać po zachodniej stronie torów kolejowych, w kwartale ulic Macierzanki-Patriotów-Rusałki-Ciekawa, na północ od Południowej Obwodnicy Warszawy. Część terenu pod inwestycję użytkuje obecnie Parafialny Klub Sportowy „Radość”. Wieść wawerska niesie, że ustanowienie docelowego przeznaczenia tych terenów na publiczne funkcje sportowe, uchroniło je przed wielce prawdopodobną, szemraną reprywatyzacją i najprawdopodobniej komercyjną zabudową jedno-, być może wielorodzinną.
Najbardziej zasłużonym w ustanowieniu w dokumentach planistycznych publicznych funkcji sportu był podobno nieżyjący już przewodniczący Rady Osiedla Radość, radny Gminy Wawer, społecznik Zbigniew Ruszczyk. Zalążkiem aktywności sportowych były także grupy trampkarskie organizowane przez księdza Mikulskiego z pobliskiej parafii. Takie informacje potwierdzili moi rozmówcy – od urodzenia mieszkańcy, bierni obserwatorzy, lub czynni animatorzy życia samorządowego.
2010
Pierwsze wizualizacje Centrum Sportu Miedzeszyn powstały podobno ok. 2010 roku. Od tamtej pory planowane w tym miejscu wielofunkcyjne boiska treningowe: korty, obiekty, plac zabaw oraz wspomagające te funkcje obiekty kubaturowe, nie mogły się doczekać realizacji – chyba wyłącznie z uwagi na skalę inwestycji i związane z tym ogromne koszty.
Ostatni zryw mający zainaugurować budowę miał miejsce w 2019, kiedy to od początku kolejnej kadencji samorządu zaczęto wspominać o budowie 3 boisk, bieżni lekkoatletycznej z trybunami, a nawet o aquaparku z basenami termalnymi (!). Jednak osuszające stołeczny budżet „janosikowe” i niechęć władz centralnych (wtedy odmiennej opcji politycznej) do finansowania warszawskiego samorządu – po raz kolejny skutecznie te wizje poskromiły.
2026
W nowej kadencji samorządu warszawski (a zatem i wawerski) budżet pokaźnie spęczniał. Dość przypomnieć, że na samą działalność Wawerskiego Centrum Kultury przeznaczono w 2026 ok. 19 mln złotych, a na Kurier Wawerski ok 1 mln (tylko na 1 rok). To wielokrotności kwot na te same cele w porównaniu do poprzednich lat.
W tych okolicznościach, w marcu br. na antenie Radia Dla Ciebie, burmistrz P. Michalec dumnie obwieścił: (…) W tym roku chcemy ogłosić przetarg na koncepcję inwestycji. Powstaną tam boiska piłkarskie, w tym jedno z bieżnią lekkoatletyczną, tak żeby można było pobiegać. Wiemy, że piłka nożna cieszy się dużym zainteresowaniem i jest dużo klubów w Wawrze. Chcemy, żeby na tym terenie powstała hala sportowa i na koniec, jako ostatni etap, pływalnia, żeby powstała.
Wystąpienie medialne burmistrza P. Michalca nastąpiło równolegle z przedstawieniem koncepcji Centrum Sportu Miedzeszyn na wawerskiej Komisji Kultury i Sportu w dniu 4 marca 2026, w agendzie której pojawił się punkt „Informacja na temat planu rozbudowy infrastruktury sportowej na terenie Dzielnicy.”
Skład komisji jest 8-osobowy (na 23 radnych), a punkt w agendzie bynajmniej nie zwiastował prezentacji ani dyskusji nad tak ważną (i ogromną) dzielnicową inwestycją jak Centrum Sportu Miedzeszyn. Trudno zrozumieć dlaczego prezentacja koncepcji nie nastąpiła równolegle na komisjach Inwestycyjnej i np. Ładu Przestrzennego, no chyba, że projektantom pomysłu nie zależało na dyskusji nad koncepcją na forum całej Rady Dzielnicy…

3 komisje + lobby piłkarskie
17 czerwca b.r. zarządzono na Żegańskiej łączone posiedzenie aż trzech komisji Rady Dzielnicy Wawer: Ładu i Ochrony Środowiska, Inwestycyjnej oraz Kultury i Sportu. To wyjątkowe połączenie sił zwiastowało dyskusję nad zaprezentowaną przez Zarząd Dzielnicy koncepcją zagospodarowania tzw. „Centrum Sportowego Miedzeszyn”.
Na wspólnym posiedzeniu 3 komisji pojawiła się większość wawerskich radnych, spora rzesza działaczy sportowych (z wyraźną nadreprezentacją piłki nożnej, jako dyscypliny wiodącej (zapewne najbardziej zainteresowanych szybkim uchwaleniem procedowanego planu miejscowego oraz przystąpieniem do realizacji I etapu zaprezentowanej koncepcji) oraz grupka mieszkańców. To w zasadzie pierwszy raz kiedy radni dzielnicy w tak licznym gronie, mogli zapoznać się z wizją CSM.
Na początek przedstawiciele Zarządu Dzielnicy, naczelnicy oraz dyrektor OSiR zarysowali wawerskie potrzeby inwestycyjne oraz samą koncepcję Centrum Sportu Miedzeszyn.
Dyrektor OSiR przedstawił analizę obciążenia pływalni w osiedlu Anin, która kształtuje się na poziomie 311 976 wejść rocznie, przy średniej dziennej frekwencji na poziomie 954 osób.
Naczelnik inwestycji zaprezentował zamierzenie inwestycyjne polegające na budowie ogromnego ośrodka sportowego, w skład którego wchodziłyby: 4 pełnowymiarowe boiska do piłki nożnej (1 z trybunami i bieżnią), basen, hala sportowa, a wokół – wielofunkcyjne tereny rekreacyjno-sportowe. Pokazano planszę z podziałem na 3 kolejne etapy realizacyjne.
W dyskusji głos zabrali głównie działacze i trenerzy wawerskich klubów piłkarskich. Przekonywali jednym głosem jak ważny dla Wawra jest rozwój tej jedynie słusznej dyscypliny sportowej. Dało się także słyszeć nieliczne głosy nt. potrzeb kilku innych aktywności sportowych (głównie halowych), jednak lobby piłkarskie zdecydowanie zawłaszczyło głos strony społecznej.
Zapytałem w trakcie dyskusji, czym się kierowano w decyzji o budowie 4 pełnowymiarowych boisk już w 1-szym etapie i czy istnieją na terenie aglomeracji warszawskiej, podobne wielkością zespoły sportowe… Burmistrz P. Michalec odpowiedział, że decyzja o budowie 4 boisk bazowała wyłącznie na własnym wieloletnim doświadczeniu działacza sportowego. Mnie nie przekonał…
Co na to plan zagospodarowania przestrzennego?
Równolegle z pomysłem na Centrum Sportu, wyłożona została do publicznego wglądu trzecia (ostatnia) cześć planu miejscowego dla tej części Miedzeszyna. To pierwsze publiczne wyłożenie po podziale obszaru planistycznego na 3 części z 2012 roku.
Przyspieszenie prac planistycznych nie było przypadkowe – to Zarządowi Dzielnicy bardzo na tym zależało. Determinacja musiała być wielka, ponieważ stołeczne Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego już od pewnego czasu unikało wydawania kolejnych planów miejscowych, koncentrując wszystkie (wątłe) siły na Planie Ogólnym dla Warszawy. Plan ten, po uchwaleniu, miałby przede wszystkim porządkować przestrzeń wokół planowanej inwestycji oraz stanowić podstawę prawną dla jej realizacji.
Wyłożono więc projekt planu odzwierciedlający postulaty i pomysły Zarządu na CSM. Z jednym istotnym wyjątkiem… Jedno z projektowanych przez Dzielnicę boisk (to oznaczone znakiem zapytania na prezentowanej grafice na poprzedniej stronie) znalazło się w tzw. „strefie zieleni”.
A ustalenia planistyczne dla „strefy zieleni” na terenie 2US(U) bardzo rygorystycznie wskazują, że w sposobie zagospodarowania strefy nakazuje się zachowanie istniejących drzew oraz dopuszcza się nie więcej niż 20% powierzchni strefy jako nawierzchnię utwardzoną. Uwzględnia się także do zachowania drzewa wskazane w planie jako drzewa o szczególnych walorach przyrodniczo-krajobrazowych.
Projektanci planu oznaczyli w wyłożonym projekcie tzw. „strefy zieleni” – w tych obszarach istniejąca zieleń ma być zachowana, z dopuszczeniem utwardzeń, w zależności od strefy – pomiędzy 5%-20%. Oznaczono także drzewa „o szczególnych walorach przyrodniczo-krajobrazowych.
W trakcie organizowanej przez BAiPP debaty publicznej on-line nad wyłożonym niedawno projektem planu miejscowego, zapytałem projektantów o niezgodność koncepcji Centrum Sportu z ustaleniami wyłożonego projektu planu miejscowego. Główny projektant planu odpowiedział jednoznacznie: „Strefa zieleni to nie miejsce na boisko.” Jak więc Zarząd Dzielnicy wyobraża sobie projekt CSM w zaprezentowanym kształcie? Jak to się w ogóle dzieje, że mając wszystkie karty w ręku, promując i monitorując na bieżąco procedurę planistyczną, dochodzi do tak istotnej niezgodności? Oczywiście wg propozycji urzędników czwarte boisko miałoby powstać kosztem zieleni. To nie pierwszy już raz kiedy mamy do czynienia z nonszalanckim stosunkiem lokalnych polityków do wawerskich drzew. Przecież zaproponowana w mpzp strefa zieleni to nie miejsce na kolejne pełnowymiarowe boisko.

Co mnie zaskakuje?
Abstrahując od formy graficznej zaprezentowanej przez Zarząd Dzielnicy koncepcji CSM, która bardziej przypomina szkic na kartce wyrwanej z notesu niż poważne opracowanie – koncepcyjne, ale przecież upublicznione w celach promocyjnych i informacyjnych – zaskakuje mnie kilka decyzji.
Nie mam wątpliwości, że priorytetem dla Wawra powinna być realizacja budynku krytej pływalni, od wielu lat wyczekiwanego w południowej części dzielnicy. Jedyny, aniński basen, pęka w szwach co dobitnie wybrzmiało podczas prezentacji dyrektora wawerskiego OSiR. Tymczasem basem miałby powstać jako ostatni, w III etapie.
Po drugie – jak poważnie należy traktować zaprezentowana koncepcje zagospodarowania, skoro jest ona istotnie niezgodna z wytycznymi wyłożonego planu zagospodarowania?
Po trzecie – skąd w ogóle potrzeba aż 4-ech pełnowymiarowych boisk piłkarskich? Na pytanie o powody takiej decyzji (czy była podyktowana jakimiś analogiami istniejących w strefie aglomeracji warszawskiej obiektów, lub ew. wytycznymi zgrupowań kadry, zawodów wyższej rangi itp.) burmistrz P. Michalec odpowiedział, że decyzja wynika z wyłącznie z jego wieloletniego doświadczenia jako działacza sportowego… Wspominano także jak dominująca jako dyscyplina sportowa jest w Wawrze piłka nożna.
Nikt jednak nie zdobył się na refleksję, że gdybyśmy mieli np. 4 kryte pływalnie, dominujące okazałoby się pływanie. Już dzisiaj trwa niebywały ścisk na anińskim basenie w grafikach UKS-ów. A może, gdybyśmy lepiej dostosowali już istniejącą infrastrukturę szkolną oraz posiadali hale sportowe z prawdziwego znaczenia, w Wawrze zaroiłoby się od młodych koszykarzy, siatkarzy, szermierzy, gimnastyków?
Po czwarte i ostatnie – wraz z zaprezentowaną koncepcją oczekiwałem pewnego wstępnego bilansu obsługi komunikacyjnej, przepustowości CSM w trakcie imprez masowych czyli przede wszystkim minimalnej, niezbędnej liczby miejsc parkingowych. Co prawda w projekcie planu miejscowego wskazano lokalizację na potencjalną funkcję garażu wielopoziomowego, ale jednocześnie obecni na sali sąsiedzi inwestycji zwrócili uwagę na zagrożenia i niedogodności z tym związane. Na dużej części obszaru zarezerwowanego pod CSM plan nakłada zakaz realizacji kondygnacji podziemnych.


0 komentarzy