Ogródek zamiast chodnika
Wydaje się, że modernizacja infrastruktury drogowej powinna być odbierana przez mieszkańców z dużym entuzjazmem, szczególnie jeśli jej stan pozostawia wiele do życzenia.
Tymczasem na Poprawnej
Ulica Poprawna w osiedlu Las – od skrzyżowania ze Stoczniowców, na blisko 400 metrach – jest wąska i ślepa, a od posesji nr 149 brakuje także chodnika czy nawet utwardzonego pobocza, pomimo że w ciągu ostatnich 4 lat powstało wokół wiele inwestycji mieszkaniowych, które spowodowały znaczący wzrost natężenia ruchu – od kilkudziesięciu samochodów dziennie do kilkuset na dobę.
Urząd Dzielnicy w 2021 r. podpisał z jednym z deweloperów realizującym inwestycję w końcowym odcinku ulicy Poprawnej umowę na poprawę infrastruktury drogowej w postaci budowy fragmentu chodnika od numeru 149 do numeru 153 (w ramach art. 16 ustawy o drogach publicznych), czyli na koszt dewelopera.
Niestety w 2020 inny inwestor zagrodził fragment miejskiej działki przy Poprawnej 153, doprowadzając do zawężenia drogi celem… poszerzenia prywatnego ogródka. To m.in. uniemożliwiło swobodne mijanie się pojazdów, znacznie utrudniło ruch pieszy. Pomimo prób interwencji, mieszkańcy nie doczekali się naprawy sytuacji.

W styczniu 2024, Zarząd Dzielnicy postanowił zagrodzony wcześniej fragment miejskiej działki wydzierżawić. Zajmowany bezumownie! Nie nałożono nawet kary (obligatoryjnie wynikającej z art. 40 ust. 12 ustawy o drogach publicznych, która za trzyletnie korzystanie z 13 m2 pasa drogowego powinna wynieść kilkaset tysięcy złotych – jako 10-krotność legalnej opłaty). Naliczono za to „opłatę” w wysokości 222,93 zł za bezumowne korzystanie z gruntu. Ciekawe, czy w wawerskim urzędzie każdy jest traktowany po tak preferencyjnych stawkach, czy tylko ten konkretny właściciel? Czy budżet Dzielnicy przypadkiem nie ucierpiał? Czy tak powinien postępować dobry gospodarz z mieniem publicznym?
Tymczasem, w odpowiedzi na moją interpelację nr 152 dotyczącą m.in. wyjaśnienia dzierżawy pasa drogowego, wiceburmistrz Leszek Baraniewski poinformował mnie o zawarciu umowy dzierżawy w związku… z podpisaniem umowy z deweloperem na budowę chodnika. Jednak podpisanie umowy nie tłumaczy pobłażania za bezumowne zajmowanie przez 3 lata pasa drogowego. Czyj więc interes reprezentuje Urząd?
Trudności z uzyskaniem pełnej informacji publicznej
W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną, UD Wawer udostępnił co prawda treść umowy z deweloperem, ale bez załącznika graficznego twierdząc, że nie podlega on upublicznieniu i stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa (jaką?). A jednak załącznik graficzny jest integralną częścią umowy (decyzji administracyjnej) i nie podlega dyskusji, że nie może on pozostać zatajony. A może komuś bardzo zależało, aby nie upubliczniać zakresu ingerencji w pas drogowy? Po co to komu? Ten „tajny” załącznik do umowy udostępniła jednak wkrótce jednostka m.st. Warszawy opiniująca to zlecenie. Można? Nagle to, co dla wawerskiego Urzędu „tajne” okazało się publiczne.
Praktycznie na całej długości przebieg chodnika został zaprojektowany zgodnie z linią rozgraniczającą drogi 4KDL mpzp, oprócz… najbardziej newralgicznego fragmentu na wysokości posesji Poprawna 153. Zapewne, aby jak najmniej ingerować w wydzierżawiony teren i tym samym w interes prywatnego właściciela. To poskutkowało zawężeniem drogi asfaltowej (na znacznym odcinku) do 3,5 metra. Nowa geometria łuku wymusiła poprowadzenie na zakręcie skrajni drogi przez prywatną działkę i zjazd. Taki projekt nie ma nic wspólnego z polepszeniem obsługi komunikacyjnej, która była powodem zawarcia umowy z art. 16, czy poprawą bezpieczeństwa oraz warunków życia dla mieszkańców.
Urząd odpowiada
W odpowiedzi na interpelację nr 115 (dotyczącą budowy chodnika i szerokości jezdni) otrzymałam odpowiedź, że „Aktualnie szerokość utwardzonej jezdni masą bitumiczną na wysokości dz. ew. 50/36 z obrębu 3-13-01 (posesji nr 153 przyp. red.) to ok. 4,5 metra. Omawiana inwestycja drogowa nie spowoduje jej zawężenia”. Rzeczywistość jest jednak inna, bo szerokość jezdni w końcowym odcinku ul. Poprawnej nigdy nie przekraczała 4 metrów, a po wybudowaniu chodnika będzie to jedynie 3,5 m. Czyżby podpisany pod odpowiedzią na interpelację się pomylił? A może napisał to celowo?
Obecnie, za problematycznym fragmentem drogi i łukiem znajduje się ponad 60 domów. Głos sprzeciwu mieszkańców pozostaje bez reakcji władz. Czy ktokolwiek odpowiedzialny w UD Wawer za taki stan rzeczy potrafi powiedzieć w jaki sposób ludzie będą dojeżdżać do swoich domów? Jak mają się wyminąć na wąskim fragmencie ulicy i na wieńczącym ją zakręcie? Mieszkańcy, w obawie o własne bezpieczeństwo, zmuszeni zostali zamontować na własny koszt lustra, by choć trochę poprawić widoczność. Wygląda na to, że inwestycja mająca polepszyć obsługę komunikacyjną na ul. Poprawnej w efekcie podjętych przez urzędników działań ją pogarsza.
Nawet radnej nie było łatwo pozyskać w urzędzie informacji o budowie chodnika. Mieszkańcy skarżyli się, że przy każdej próbie kontaktu z Naczelnikiem Wydziału Infrastruktury Drogowej byli zbywani, a pracownicy Urzędu udzielali im zdawkowych odpowiedzi, że „chodnik będzie wykonany zgodnie z projektem”. Projektem – dodajmy – którego wawerski urząd nie okazał.

Nie mam wątpliwości, że cały proces prowadzenia inwestycji publicznych powinien być transparentny i wykonywany w porozumieniu z mieszkańcami. (Transparentność i otwartość – to miały być przecież główne hasła kadencji burmistrza P. Michalca ogłoszone przez niego na sesji inauguracyjnej w maju 2024). Nieprzestrzeganie tej etykiety narusza zasadę praworządności i Kodeks Etyki Pracowników Urzędu m.st. Warszawy (Zarządzenie Prezydenta m.st. Warszawy nr 1543/2024 r. z 13.09.2024 r.), gdzie w §4 ust. 2 wskazano, że pracownik „kieruje się interesem publicznym […]”. Jak również narusza §3 ust. 4 tegoż Kodeksu, który wskazuje, że pracownicy „swoją pracą i postępowaniem budują zaufanie do państwa i jego organów oraz organów m.st. Warszawy”.
Co ostatecznie zrobią władze Wawra? Czy nadal będą przyzwalać na prywatny ogródek, zajmowanie pasa drogowego i uniemożliwianie budowy chodnika zgodnie z mpzp, kosztem bezpieczeństwa mieszkańców i dojazdu do domów? Czas pokaże.


0 komentarzy