Historia pewnej drogi
W sali obrad pachniało kawą, tonerem do drukarki i lekką paniką. Panika była świeża, bo mieszkańcy przyszli wcześniej niż zwykle, a to zawsze…
W sali obrad pachniało kawą, tonerem do drukarki i lekką paniką. Panika była świeża, bo mieszkańcy przyszli wcześniej niż zwykle, a to zawsze…
Poranek w ogrodzie zaczął się od szelestu, którego pan Mieczysław nie miał w planach. Nie był to zwykły szelest, raczej…
Śnieg zszedł z działkipana Mieczysława i ziemia odetchnęła, czekając na wiosnę. Trawa, nieśmiało jeszcze, wysunęła zielone języczki spod resztek zimy. Właśnie wtedy…
Wioska Bugpomurz-Kolonia leżała tak daleko od centrum cywilizacji, że nawet mapy się jej wstydziły. Mieszkańcy utrzymywali się z grzybów, plotek i nielegalnych…
W sali narad urzędu gminy zbierała się mgła, chociaż nikt jej nie zapraszał. Siedziała na parapecie i przysłuchiwała się obradom,…