Czy Nowozabielska jest potrzebna?
Wkrótce UD Wawer uruchomi przetarg na rozpoczęcie prac projektowych dotyczących nowego łącznika drogowego pomiędzy ulicami Jeziorową i Bronowską. Zgłosiła się do nas jedna z okolicznych mieszkanek – Aleksandra Mirota, która wraz z grupą zainteresowanych sąsiadów przyjrzała się sprawie i dzieli się w niniejszym tekście swoimi wątpliwościami.
Chciałabym rozwinąć temat budowy drogi stanowiącej łącznik między ulicami Jeziorową a Bronowską. Dla objaśnienia dodam że nazwa „Nowozabielska” nie pojawia się w materiałach publikowanych przez Urząd Dzielnicy, nie jest rozpoznawalna, ale posługuję się nią, ponieważ tak właśnie jest opisana w wystawianych ok. 20 lat temu „wuzetkach”.

Poniżej opisuję wątpliwości odnośnie słuszności prowadzenia drogi w tym miejscu.
- Proponowany przebieg drogi opiera się tylko i wyłącznie na istniejącej rezerwie w gruncie, która powstała na podstawie decyzji WZ wystawianych w oparciu o Studium. Według mojej wiedzy nie zostały przeprowadzone żadne współczesne analizy, czy konsultacje społeczne, które miałyby ustalić co ta droga w tym miejscu miałaby dać mieszkańcom.
- Studium powstawało, kiedy teren ten pozostawał niezabudowany i stworzenie takiego układu komunikacyjnego było możliwe. Niestety, od tamtej pory cały obszar uległ znacznemu przekształceniu (zabudowie – red.) i obecne poprowadzenie Nowozabielskiej spowoduje przecięcie na pół 4 osiedli (łanowych – red.). Przykładowo – dla mieszkańców os. „Jeziorowa 67” wiąże się to z koniecznością zastosowania dodatkowych bram dla podzielonych części, ponieważ układ naszego osiedla zakłada otwarte podwórza od frontu domów. Ponadto sposób w jaki ten teren został zabudowany nie pozwala na utworzenie bezpiecznej, prywatnej przestrzeni – powstanie droga bez wjazdów i furtek, na „tyłach” podwórek, z wąskim chodnikiem dla pieszych.
- Trudno nam zidentyfikować problemy, które ta droga miałaby rozwiązać. Pojawiają się argumenty dotyczące rozkorkowania okolicznych skrzyżowań. Według naszych obserwacji nie są one trafione ponieważ:
ulica Jeziorowa nie korkuje się ze względu na niewydolne wyjazdy, tylko poprzez ograniczenia w ruchu spowodowane parkowaniem wzdłuż zbyt wąskiej jezdni – samochody muszą jeździć na mijankę. To bezpośredni skutek braku planu miejscowego i faktu, że Jeziorowa zabudowuje się od dawna na „wuzetkach” o parametrach wyraźnie niepokrywających zapotrzebowania parkingowego dla nowopowstających osiedli. Dla porównania: na naszym osiedlu nie ma tego problemu, ponieważ każdy z domów (lokali) posiada 2 miejsca parkingowe i garaż.
wyjazdy z ul. Jeziorowej nie korkują się. Nowozabielska mogłaby odciążyć skrzyżowania Jeziorowa – Masłowiecka i dalej Masłowiecka – Bronowska, jednak niezależnie od pory nie obserwujemy tam zatorów. - Obszar, na którym znajduje się planowana inwestycja, jako jeden z niewielu w okolicy nie jest objęty Planem Miejscowym i tu powinniśmy upatrywać przyczyny problemów z zagospodarowaniem terenu. Opracowanie tego dokumentu pozwoliłoby na przeprowadzenie szerszych analiz i przedstawienie koncepcji, która mogłaby uporządkować przestrzeń i poprawić komfort życia mieszkańców.
- Koncepcja budowy Nowozabielskiej jest opisywana równolegle z projektowanym łącznikiem między Traktem Lubelskim a Jeziorową (na Trakcie, w okolicy cukierni Mytlewski). Obawiamy się, że takie połączenie sprawi, że kierowcy będą chcieli skracać drogę omijając ronda przy kościele na Trakcie oraz Trakt-Bronowska, co znów doprowadzi do większego obciążenia Jeziorowej, która już teraz nie radzi sobie z obecnym natężeniem ruchu.
- Proponowana droga zdaje się być jedynie powtórzeniem koncepcji planistycznej sprzed lat, bez uwzględnienia szerszego kontekstu (pomijanie konieczności przebicia Jeziorowa-Wał Miedzeszyński) oraz tego jak obecnie zmieniły się potrzeby okolicy. Niepokojące wydaje się podejmowanie decyzji o budowie drogi tak szeroko ingerującej w obecny układ, bez rozważenia realnych potrzeb terenu. Uważam, że istnieją mniej inwazyjne metody, które mają szanse skuteczniej odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców. A może istnieją inne możliwości odciążęnia Jeziorowej? Np. możnaby rozważyć „udrożnienie” komunikacji osiedli prostopadłych do Wału Miedzeszyńskiego.
- Budowa drogi doprowadzi do likwidacji znacznej części podwórka przedszkolnego, co może skutkować likwidacją placówki.
- Budowa drogi przez sam środek gęsto zabudowanych osiedli pogorszy jakość życia wielu mieszkańców i stanowiłaby brutalną ingerencję w stan obecny:
osoby, których działki objęte będą wywłaszczeniem zostaną pozbawione znacznej części podwórek;
mieszkańcy sąsiadujących z Nowozabielską domów będą narażeni na dodatkowe zanieczyszczenia hałasem i spalinami;
konieczne będzie poniesienie dodatkowych kosztów związanych z montażem urządzeń bram zabezpieczających przed niechcianymi gośćmi (np. dzikami). - Jako mieszkańcy uważamy, że okolica wymaga uwagi na wielu innych obszarach i w pierwszej kolejności właśnie tam powinny być poczynione inwestycje – tak, by stan obecny pozwalał na optymalne wykorzystanie infrastruktury – np. modernizacja ul. Bronowskiej, która ma znacznie większe znaczenie dla dzielnicy a niemalże nie uwzględnia ruchu pieszo-rowerowego.
- Budowa drogi w takim wariancie spowoduje, że powtórzy ona scenariusz całej Jeziorowej – będzie stanowiła przestrzeń parkingową dla nowopowstających osiedli, które nie mają zapewnionej wystarczającej liczby miejsc parkingowych.
- Droga, która przetnie w brutalny sposób kilka osiedli które powstały gdy jej jeszcze nie było. Istnieje ryzyko, że będzie zniechęcała do ruch pieszego.
Bardzo mi zależy na otwarciu rozmowy na temat budowy tej drogi, jeśli to jeszcze możliwe, ponieważ nasze dotychczasowe działania zdają się odbijać od decyzji radnych. Jesteśmy przekonani, że warto się jeszcze zastanowić dla kogo miałaby być ta droga i jeśli okaże się że jest konieczna – może warto należałoby rozważyć alternatywne koncepcje (np. woonerf), które będą jednocześnie służyły mieszkańcom okolicznych osiedli.
Aleksandra Mirota
Stowarzyszenie Jeziorowa 67


Polemika
Z ciekawością przeczytałem artykuł Pani Aleksandry Miroty „Czy Nowozabielska jest potrzebna?”. Pragnę na wstępie zauważyć, iż zabudowa przestrzeni wzdłuż ulicy Jeziorowej zarówno na wschód jak i na zachód do tejże ulicy odbywała się i nadal odbywa się na podstawie tzw. WZ-ek (decyzjach o warunkach zabudowy). Dla całego tego obszaru przygotowywano plan przestrzennego zagospodarowania grubo ponad dwadzieścia lat temu. Skreślono założenia i zrobiono pierwsze przymiarki. Zlecono wykonanie projektu planu Biuru Planowania Rozwoju Warszawy. Ten projekt planu nosił nazwę Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Obszaru Kuligów. Rysunek projektu planu na stronie BPRW. Najstarsi pracownicy stosownego Biura od spraw planów miejscowych pamiętają, iż po rozpoczęciu prac nad ww. planem do rzeczonego Biura ustawiały się kolejki interesantów – właścicieli gruntów, pełnomocników właścicieli gruntów i wreszcie przedstawiciele i właściciele firm budowlanych. Generalnie projekt planu był krytykowany „od góry do dołu”. Proszę spojrzeć na założenia tego planu. Tam gdzie dziś stoją szeregowce jest na przykład obszar oznaczony ZP4 czyli zieleń parkowa, łącznie z dostępem do Łachy Zbytki, są zaplanowane ogólnodostępne ulice łączące Jeziorową z Wałem Miedzeszyńskim, jest też ulica Nowozabielska od ulicy Bronowskiej do aż ulicy Skalnicowej, są obszary przeznaczone na usługi, zieleń parkową wraz z usługami sportowymi tam gdzie dziś stoją nowe domy mieszkalne. Nieoficjalnie pracownicy stosownego Biura po latach czekania na ten plan, gdzie w międzyczasie wydawano liczne warunki zabudowy wzdłuż Jeziorowej, określali ten stan rzeczy „katastrofą planistyczną”. Efekt każdy widzi. Jedna jedyna ulica obciążona ponad miarę ruchem samochodowym, pieszym z zamkniętymi osiedlami, bez wspólnych terenów zielonych typu parki czy skwery, z zamkniętym dla pospólstwa starorzeczem Wisły zwanym Łachą Zbytki – kiedyś miejsce odpoczynku mieszkających w okolicy. A dodatkowo jeszcze ulica Jeziorowa zaczyna być dysfunkcyjna – parkowanie wzdłuż ulicy uniemożliwia normalny ruch samochodowy. Krótko mówiąc kawałek miasta bardzo odległego od założeń prezentowanych studentom urbanistyki. I teraz list w sprawie Nowozabielskiej z kilkoma wątpliwościami, które ogólnie rzecz ujmując mają charakter subiektywny. Jeżeli cały ten obszar został zabudowany na podstawie WZ-ek w oparciu o Studium – to oznacza, iż przeprowadzony w Studium przebieg Nowozabielskiej był przedmiotem analiz każdorazowo na etapie weryfikacji Studium. Nie trzeba być wybitnym specjalistą by dostrzec, że intensywność zabudowy uwzględniała i uwzględnia znacznie łatwiejszy dojazd do Jeziorowej niż slalom Masłowiecką czy Przygodną. Po to właśnie planowana Nowozabielska. Myślę, że konieczność zastosowania dodatkowych bram czy furtek musiała być wliczona w koszty budowy m.in. osiedla Jeziorowa 67, bowiem Nowozabielska istniejąca w Studium była i jest tylko kwestią czasu. O ruchu samochodowym na Masłowieckiej i Przygodnej mam zgoła inne zdanie. Ulice te są przeciążone m.in. ze względu na dojazd do szkoły. Co do konieczności udrożnienia ulic na zamkniętych osiedlach łączących Jeziorową z Wałem absolutna zgoda – udrożnić! W kwestii pogorszenia jakości życia wielu mieszkańców poprzez budowę Nowozabielskiej pragnę zauważyć, że należało się z tym faktem liczyć w momencie zamieszkania. Podsumowując: intensywność zabudowy Kuligowa (czyli obszaru wzdłuż ulic Jeziorowej, Panoramy, Chodzieskiej) wymaga dobrze rozwiniętej siatki ulic, połączonej z ulicami umożlwiającymi szybkie i bezpieczne skomunikowanie z okolicą bliższą i dalszą. Między innymi dlatego Nowozabielska jest bardzo potrzebna. I nie tylko ona. Skomunikowanie tego obszaru z Traktem, Chodzieską i Wałem jest równie ważne i konieczne. I jeszcze jedna uwaga – czy włodarze planujący Nowzabielską planują ją też wykonać w wariancie z planu zagospodarowania przestrzennego osiedla Las?
bardzo dobra polemika