Budżet obywatelski – subiektywny przegląd

Znamy już listę projektów dopuszczonych przez urzędników do głosowania w kolejnej, już jedenastej, edycji budżetu obywatelskiego m.st. Warszawy. Poniżej znajduje się subiektywny przegląd i ocena wybranych projektów, które wg autora tego artykułu, nijak się mają do idei, które leżały u stóp powstawania tego projektu.

Pozwoliłem sobie tylko spojrzeć na projekty dzielnicowe oraz osiedlowe – lokalne dla Międzylesia i Radości. Domniemywam, że podobna skala dziwnych projektów jest w pozostałych osiedlach naszej dzielnicy, jak i zapewne przekrojowo w całej Warszawie. Wybrałem sobie sortowanie po kwotach – od największej i już na początku lekkie zdziwienie.

Bezpłatna pomoc za 300 tysięcy
„Bezpłatna pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych” – za skromne 300 000 złotych polskich dla dzieci od 6 roku życia, aż do wieku „sky is the limit”… Projekt przewiduje 600 godzin spotkań – indywidualnych konsultacji dla dzieci i młodzieży z psychoterapeutami / psychologami, za jedyne 250 pln / godzinę co przemnożone przez 600 godzin da nam skromne 150 000,00 PLN. Tymczasem w Narodowym Programie Zdrowia, organizowanym przez rząd RP, mamy taki dokument, który można bez problemu wyszukać w intrenecie – „Wykaz i Wytyczne dot. Kosztów Referencyjnych”, i w tym rządowym programie sama konsultacja za 1 godzinę wyceniania jest w kwocie 75-180 zł/h z adnotacją, że koszt obejmuje także opracowanie materiałów dydaktycznych. Wysokość wynagrodzenia zależy od kwalifikacji prowadzących, liczby i wielkości grup oraz liczby godzin zajęć. Dotyczy również konsultacji indywidualnych. Stawki wyższe niż 140 zł winny być zarezerwowane dla psychologa posiadającego tytuł specjalisty w dziedzinie psychologia kliniczna lub psychologa w trakcie specjalizacji w dziedzinie psychologia kliniczna lub psychologa, lub osoby posiadającej certyfikat psychoterapeuty, lub osoby ubiegającej się o otrzymanie certyfikatu psychoterapeuty, udzielającej świadczeń – w każdym przypadku z udokumentowanym, co najmniej 2-letnim doświadczeniem w pracy klinicznej. Czy to próba rozboju w biały dzień w białych rękawiczkach, czy też próba kradzieży zuchwałej – tego nie wiem, prawnikiem nie jestem.

Anonimowy pszczelarz
Kolejny temat to pszczoły, tak czytam i czytam, odniosłem nieodparte wrażenie, że gdzieś ja o tym już czytałem. Sprawdzam historię projektów z roku zeszłego dostępną na stronach BO, porównuję z rokiem bieżącym i widzę, że ktoś, kto chce pozostać anonimowy (zgłosił projekt jako „osoba”, bo tak się ktoś podpisał przy zgłaszaniu projektu), poszedł na łatwiznę i zrobił kopiuj-wklej.

Jako pszczelarz – pasjonat – hobbysta, po zobaczeniu tych kwot, ucieszyłem się niezmiernie, że czytałem to w pozycji siedzącej, bo gdybym przy czytaniu był w pozycji stojącej to lektura tego projektu zwala z nóg… Niestety jak się już coś raz zobaczy, to nie da się tego „odzobaczyć”. I tak właśnie jest w tym projekcie. Niektóre pozycje jestem w stanie zrozumieć, wszak kombinezon / bluza z kapeluszem może się zniszczyć przy intensywnym użytkowaniu, ale podstawowy sprzęt po 1 roku nie wymaga wymiany – tak jak dłuto pasieczne do podważania ramek, podkurzacz do uspokajania pszczół, czy też zmiotka do czyszczenia ramek. Również sprzęty większego gabarytu jak miodarka, sito oraz odsklepiacz do plastrów nie są raczej jednoroczne… Rozumiem, że część roślin miododajnych jest jednoroczna i co roku trzeba je siać. Natomiast kwota 50 000 na prowadzenie pasieki zaciekawiła mnie najbardziej. Nie tylko ze względu na to, że jest najdroższą pozycją, ale też dlatego, że jest tak enigmatycznie opisana – „prowadzenie pasieki” – wszak jest to pojęcie dość szerokie i każdy czytelnik może sobie sam dopowiedzieć, co się może zawrzeć w tym zwrocie.

Porównanie tożsamych projektów budżetu obywatelskiego na 2026 i 2027 rok

Środki na „dzikie koty”
Następnie pozwoliłem sobie przejrzeć projekty ogólnodzielnicowe i tutaj też nie ma rewelacji. Dla przykładu 50 000 pln jest przeznaczone w projekcie pt „Pomoc dla kotów wolno żyjących w Wawrze”, ale zaraz, koty domowe to nie są dzikie zwierzęta w naszym kraju (poza oczywiście ich kuzynami: rysiem i żbikiem, ale ten projekt je wyklucza, one żyją poza miastem – w lasach i unikają kontaktu z ludźmi). Więc jak to jest, mamy się jako mieszkańcy „zrzucać” na bezdomne koty w imię jakich racji? Jeśli ktoś jest ich wielbicielem, niech sobie je zabierze do domu i da im przysłowiowy „wikt i opierunek” ze swoich własnych środków. Warto zaznaczyć, że wg ostatnich badań, takie właśnie bezpańskie koty, odpowiadają za zabicie w Polsce niemal 144 mln ptaków oraz ponad 600 mln małych ssaków. Koty polują instynktownie, a ich ofiarami padają najczęściej małe ptaki gniazdujące na ziemi lub w krzewach, co wpływa na spadek bioróżnorodności…

Dofinansowanie dla ptaków
A jak już jesteśmy przy ptakach to zatrzymajmy się na chwilę, bo i dla nich mamy coś dobrego – projekt „Chronimy i poznajemy ptaki w lasach Dzielnicy Wawer – utrzymanie skrzynek lęgowych i wycieczki ornitologiczne”. Czy ma to sens? Wydamy 36 000 pln na ptaki, które i tak sobie poradzą bez naszej pomocy, no chyba że ten projekt ma drugie dno i tak naprawdę chodzi o to byśmy dostarczyli więcej pokarmu dla kotów wolno żyjących, czyli bezpańskich…

Płatna jazda rowerem
Kolejny ciekawy projekt to „Wawerska rowerowa masa krytyczna im. Henryka Łasaka”. To jest projekt o tym, jak jeździć na rowerze i jeszcze coś z tego mieć… Ciekawe, że nikt nie stworzył jeszcze projektu mas krytycznych kierowców, którzy czekają na poprawę infrastruktury drogowej oraz nowe drogi. Przecież autem jeździ się cały rok, a rower to środek lokomocji sezonowej mając na uwadze nasze położenia na globusie i klimat jaki mamy w kraju na Wisłą…

Pełny etat dla seniorów
Kolejny sportowy projekt to „Pilates na reformerach dla Seniorów 55+ – bezpłatne zajęcia ruchowe oraz warsztaty z psychologiem sportowym w Wawrze”. Sam tytuł nie brzmi szczególnie zachęcająco, moja mama jest już w wieku 60+, i jak ktoś powie do niej „seniorka”, to ciśnienie krwi się podnosi tak jakby wypiła podwójne espresso. Mi również ciśnienie się podniosło, bo po zapoznaniu się ze szczegółami tego projektu, nie ma w jego treści najważniejszej informacji – dla jakiej liczby seniorów jest on skierowany? Pięciu, dwudziestu czy też 1500 – nie ma tej informacji, więc możemy się tylko domyślać i nie żałujmy sobie ułańskiej fantazji. Wnioskuję po kosztorysie, że raczej dla dużej miałoby to być grupy, skoro przewidziano wynagrodzenie dla instruktora pilates w kwocie 100 000,00 zł – czyli ok 8 333 brutto za 1 miesiąc – to pewnie będzie jeden etat 40 godzin tygodniowo…

Plebiscyt pod rozwagę
Czy to próba rozboju w biały dzień w białych rękawiczkach, czy też próba kradzieży zuchwałej – tego nie wiem ze stuprocentową pewnością, prawnikiem nie jestem więc nie wiem, pod który paragraf to da się podciągnąć, w związku z czym pozwolę sobie zostawić Czytelników z tym pytaniem. Dalej już tej listy nie czytałem i nie sprawdzałem, za słabe mam serce, i obawiam się palpitacji serca, szkoda życia, mam je tylko jedno.

Natomiast wszystkim głosującym, zalecam rozwagę i dokładne zapoznanie się z projektem, czy rzeczywiście będzie on spełniał kryterium dostępności dla każdego mieszkańca Warszawy i nie tylko. Poza tym, pamiętajmy, że to jest tylko plebiscyt, a nie jak wmawiają nam urzędnicy głosowanie, bo jeśli to głosowanie to, gdzie jest możliwość oddania głosu sprzeciwu lub wstrzymania się od głosu?

Rafał Drobnik
radny osiedla Radość