Moja dzielnica torami podzielona
Tytuł tego artykuły to parafraza tekstu piosenki zespołu Kult „Arahja”. Uznałem, że to tytuł adekwany do tego, co już niedługo czeka naszą (jeszcze?) piękną dzielnicę. Autor tekstu piosenki Kazik Staszewski przepowiedział naszą nieciekawą przyszłość. Piszę te słowa tuż po posiedzeniu Komisji Inwestycyjnej Rady Dzielnicy, w budynku Urzędu Dzielnicy Wawer na ul. Żegańskiej, poświęconego planowanej modernizacji linii kolejowej nr 7 między stacjami Warszawa-Anin i Otwock. Wawer, niczym murem, zostanie pocięty na część lewą i prawą, lub też wschodnią i zachodnią, a cztery tory kolejowe – dwa dla składów lokalnych i dwa dla dalekobieżnych – niczym szeroka rzeka lub mur, podzielą Wawer niemal na pół…
Zaproszonym gościem na komisję był Pan Marcin Demidziuk, dyrektor projektu z PKP Polskie Linie Kolejowe, który przedstawił dotychczasowe prace i harmonogram dalszych działań. Przypomniał, że modernizacja pierwszego etapu czyli odcinka Warszawa Wschodnia – Warszawa Wawer została już zakończona, odebrana i jest objęta gwarancją.
Na odcinku Warszawa Anin–Otwock (czyli drugim etapie) trwa obecnie postępowanie przetargowe. Na początku czerwca ma zostać wyłoniony wykonawca, z którym przewiduje się podpisanie umowy najpóźniej do końca sierpnia, pod warunkiem, że nie będzie żadnych odwołań co do wyników przetargu. Realne prace budowlane mają ruszyć we wrześniu, a nadzór inwestorski oraz działania promocyjne – w tym przygotowanie wizualizacji po modernizacji – są na etapie otwarcia odrębnych przetargów.
Dotychczas wykonano prace przygotowawcze m.in.: przebudowano kolektor miejski między Aninem, a Międzylesiem, na rogu ulic Patriotów i Zagajnikowej wycięto (ku oburzeniu mieszkańców) las pod stację transformatorową oraz zbiornik retencyjny wody z wiaduktu. Mieszkańcy pytali w trakcie komisji o montaż ekranów akustycznych, organizacje prac podczas budowy, jak będzie wyglądała komunikacja miejska podczas prac oraz jak zostaną przeprowadzone objazdy podczas zamknięcia czasowego ulicy Patriotów.
Istotnym elementem inwestycji ma być stworzenie węzła komunikacyjnego na każdej stacji z bezpośrednim tunelem łączącym na każdym końcu peronu i przystanki autobusowe, a także zachowanie zabytkowych i pozostających pod opieką konserwatora poczekalni peronowych. Zapowiedziano też liczne przejścia podziemne pod wszystkimi przystankami, a także monitoring wszystkich tuneli. Przedstawiciel inwestora zapowiedział zachowanie ciągłości ruchu pociągów podczas prac, z możliwością krótkich wyłączeń podczas weekendów na przełączanie torów.
Wiele pytań dotyczyło przyszłego rozkładu jazdy pociągów oraz wyposażenia stacji w systemy informacji pasażerskiej. Projektanci zapowiedzieli dalsze konsultacje i spotkania po podpisaniu umowy, zapowiadając jednocześnie, że na większe utrudnienia w ruchu kolejowym należy przygotować się od marca 2026 roku, wraz z początkiem budowy obiektów inżynieryjnych.
Niestety ani PKP oraz wawerski Urząd Dzielnicy nie uwzględniły postulatu mieszkańców Radości, by w związku z konieczną przewiązką torów dalekobieżnych i podmiejskich, stacje oraz perony umieścić na poziomie -1 (czyli pod ziemią), lub też podnieść tory oraz stację kolejową na poziom +1 (ponad teren). W każdym z tych wariantów, wszyscy uczestnicy ruchu drogowego – piesi, rowerzyści, kierowcy aut oraz pasażerowie autobusowej komunikacji miejskiej – przekraczaliby tory bez konieczności schodzenia pod poziom terenu by znaleźć się po drugiej stronie torów, a jednocześnie powstałaby przestrzeń parkingowa dla korzystających z kolejki.
Kolejnym palącym tematem była likwidacja miejsc parkingowych wzdłuż torów PKP. Obecnie, przy każdej stacji znajduje się wiele miejsc parkingowych, które w wyniku modernizacji linii kolejowej ulegną likwidacji. Z przykrością stwierdzam, że ani PKP, ani tym bardziej nasz wawerski urząd, nie miały dobrego rozwiązania zastępczego w tej sprawie.

Generalna konkluzja: najbliższe 4 lata – o ile obędzie się bez niespodzianek – to czas prawdziwej męki i gehenny mieszkańców południowego Wawra podczas prac budowlanych. Potem ma być podobno lepiej…, ale czas pokaże. Mam co do tego olbrzymie wątpliwości.
Rafał Drobnik,
Radny osiedla Radość


0 komentarzy