Plan Ogólny – krajobraz po wyłożeniu
9 lutego minął termin składania uwag do projektu Planu Ogólnego. Odnoszę wrażenie, że partycypacja społeczna w trakcie procedur planistycznych jest wciąż niezadowalająca i nieadekwatna do faktycznego zainteresowania tematem. To prawda – nie wszyscy muszą się znać na przepisach, ale przecież wszyscy będziemy już wkrótce beneficjentami (lub poszkodowanymi) planowanych rozstrzygnięć planistycznych, więc pozostając obojętni szkodzimy sobie samym.
Wielu mieszkańców zrezygnowało z napisania wniosków do Planu Ogólnego z uwagi na skomplikowaną formułę ich przygotowania, nierzadko – nie mając wiary w ich skuteczność. Spotkałem się także z beztroską niewiedzą, że jakiekolwiek konsultacje miały miejsce. Czy nie byłoby zasadne, w tak ważnych sprawach, docierać do każdego z korespondencją urzędu – informacją dołączoną np. do zawiadomienia o należnym podatku od nieruchomości?
Czy warto pisać uwagi do Planu?
Czy aktywny udział w pisaniu uwag cos zmieni? Być może – jeśli uwagi te będą zasadne z punktu widzenia interesu społecznego, a także jeśli wielu zabierze głos w tej samej, konkretnej sprawie. Mimo to nie ma żadnych gwarancji – pod tym względem władztwo prezydenta miasta jest jego ustawową prerogatywą i każda uwaga może równie dobrze być rozpatrzona pozytywnie, negatywnie, lub zaledwie częściowo.
Jeszcze niedawno słyszałem kilkukrotnie z ust przewodniczącego wawerskiej komisji ładu przestrzennego M. Wasiewicza, że uwaga złożona przez Radę Dzielnicy (w formie stanowiska) jest w gruncie rzeczy równoważna uwadze każdego z mieszkańców. Nic bardziej mylnego. Rada Dzielnicy to ciało składające się z wyłonionych w bezpośrednich wyborach reprezentantów mieszkańców Wawra i jestem przekonany, że przegłosowane Stanowisko Rady Dzielnicy z 20 uwagami do Planu Ogólnego zostanie potraktowane przez prezydenta priorytetowo i z właściwą atencją.
Odrzucone poprawki SRdW
Wcale mnie nie cieszy treść przegłosowanego przez Radę Dzielnicy Stanowiska z 20 wnioskami do Planu Ogólnego. Pomimo wniesionych (i pozytywnie przyjętych) przez klub Radnych Razem dla Wawra (RdW) poprawek, 3 z nich – te wg nas najważniejsze – zostały przez większość w Radzie odrzucone. A to było tak…
Przede wszystkim zależało nam, aby projekt przedłożonego na sesji 14 stycznia 2026 Stanowiska trafił ponownie pod obrady komisji ładu przestrzennego. Tryb wprowadzenia pod obrady komisji uwag do Planu był wg klubu radnych RdW karygodny i arogancki. O bardzo ważnych sprawach mieliśmy głosować bez uprzedniego zapoznania się z ich treścią. Odnieśliśmy także wrażenie, że uwag tych nie czytali (lub nie do końca je rozumieli) głosujący za ich wprowadzeniem radni. No bo jak tłumaczyć fakt, że na komisji ładu przegłosowano propozycje lokalizacji nowego cmentarza na działce leśnej na ul. Wolęcińskiej w Radości? Dopiero w trakcie sesji, dosłownie w ostatnim momencie przed głosowaniem nad ostatecznym Stanowiskiem, radny R. Czerwonka wniósł poprawkę o wykreślenie zdania zawierającego niefortunny zapis. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie ta poprawka – do prezydenta trafiłoby wawerskie Stanowisko z wielce niefortunną propozycją lokalizacji cmentarza.
Chcieliśmy także, aby w zapisach Planu Ogólnego zachować 100% funkcji leśnej na 14ha Lasu Wilanowskiego przylegającego od południa do terenu Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. O zachowanie 14 ha lasu jako rezerwy pod rozbudowę placówki medycznej walczyli jak lwy: radna M. Nożykowska (która wspominała o udanych transplantacjach i problemach finansowych CZD) oraz burmistrz P. Michalec (który skoncentrował się, czy zasugerowałem, aby obecną placówkę raczej „rozbudowywać” ew. „nadbudowywać”, jakby nie rozumiejąc, że w gruncie rzeczy chodzi o ochronę lasu i próbę znalezienia sposobu na umożliwienie ew. rozbudowy placówki w ramach zajętego przez nią dotychczas, wcale niemałego obszaru.) Jednak – ani na komisji ładu, ani na sesji – nie pojawił się przedstawiciel CZD, który przedstawiłby stanowisko dyrekcji, wizję rozwoju i argumenty za objęciem we władanie 14 ha lasu. Rolę rzeczników CZD przejęli na siebie politycy Koalicji Obywatelskiej.
Zaproponowaliśmy także jednoznaczną rezygnację z planów budowy przeprawy przez Wisłę, tzw. „Mostu na Zaporze”, którego koncepcja powstała wiele lat temu w zupełnie innych okolicznościach – bez Trasy Siekierkowskiej i bez Południowej Obwodnicy Warszawy. Zwracaliśmy w trakcie sesji uwagę na nieuzasadniony ekonomicznie lokalny charakter takiej przeprawy. Wskazywaliśmy na unikalny charakter wpisanej jako obszar Natura 2000 „Kępy Wieloryb”- wawerskiego siedliska unikatowej flory i fauny – której środkiem miałaby być poprowadzona projektowana przeprawa. Na ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie budowy mostu czekają także zniecierpliwieni właściciele gruntów zajętych pod rezerwę ew. ul. Nowozwoleńskiej doprowadzającej w zamyśle projektantów ruch kołowy z centrum Międzylesia ku Wiśle.
Wszystkie w/w 3 poprawki zostały głosami radnych Koalicji Obywatelskiej odrzucone.
Cmentarz na Wolęcińskiej?
Wyłożony projekt Planu Ogólnego zakładał utworzenie nowego cmentarza na prywatnych gruntach w okolicy ul. Retmańskiej (to południowo-zachodni fragment Wawra). Zaproponowana lokalizacja znajduje się niebezpiecznie blisko terenów historycznie zalewowych. Grunty te są prywatne, co mogłoby rodzić konflikty i pretensje właścicielskie.
Trudno uwierzyć, aby ww propozycja nie była wcześniej konsultowana z wawerskim Zarządem Dzielnicy. Kiedy zapytałem o to na lutowej komisji ładu, obecny zastępca burmistrza Ł. Jeziorski jednoznacznie się od tej sugestii odciął twierdząc, że „nikt z nim niczego nie uzgadniał”.
W jednej z moich prywatnych uwag do Planu Ogólnego zaproponowałem rozważenie lokacji nowych pochówków w okolicach istniejącego cmentarza parafialnego przy ul. Przełęczy wzdłuż trasy POW (strefa 40SC) – jako rozbudowę istniejącego cmentarza o część komunalną, także świecką.
Co zamiast 50 m dominant?
Nikt w trakcie sesyjnej dyskusji poprzedzającej głosowanie nad wnioskami do Planu Ogólnego nie poruszył proponowanego zainwestowania 3 obszarów centrum Międzylesia schowanych za północną pierzeją ul. Żegańskiej – tam gdzie teraz parking Urzędu (lub sobotni bazarek), Lidl, biura ABB. A będzie rzeczywiście intensywnie:
- Dla strefy wielofunkcyjnej 5999SW zaproponowano intensywność zabudowy: 3.5, maks. wys.: 25.0 m, maks. udział pow. zabudowy: 70% oraz min. powierzchnię biol. czynną: tylko 15%
- Dla sąsiedniej strefy 5998SW – odpowiednio – 2/20m/60%/pbc 30%
- Dla strefy 6225SW zajmowanej obecnie przez budynki ABB – 2/20m/50%/30%.

Budując po maksymalnych współczynnikach (tak się właśnie robi) wszystkie 3 obszary razem to nawet ok 200 000 m2 powierzchni całkowitej czyli ok 120-130 tys. m2 PUM. Zakładając, że powstaną tutaj wyłącznie mieszkania (Plan Ogólny to dopuszcza), przyjmując medianę 50m2/1 mieszkanie, można śmiało przewidzieć tutaj 2 600 mieszkań i co najmniej tyle samochodów parkujących w garażach podziemnych. Nie spodziewałbym się zbyt wiele trawnika na gruncie rodzimym (jeśli w ogóle). Drzewa? Jakie drzewa? Kameralnie w Międzylesiu już było.
Zaproponowane parametry intensywności zabudowy, wysokości 26 m, a zwłaszcza min. pbc (tylko 15%) oznaczają degradację tego obszaru oraz możliwe jego zainwestowanie w stopniu niespotykanym w skali osiedla. To będzie kolos na miarę megalomańskich wielkomiejskich wizji centrum Międzylesia. Trudno mi sobie wyobrazić, aby twórcy Planu Ogólnego nie konsultowali tak intensywnych zapisów z władzami Dzielnicy Wawer.


0 komentarzy