Szczupak w Kanale Wawerskim

Kanał Wawerski jest ogólnie uznawany za mizerny rynsztoczek niegodny najmniejszej rybki. Wydawałby się, że teraz, kiedy coraz częściej wysycha i dostaje potężne dawki zanieczyszczeń ze szwankującej oczyszczalni Cyraneczka, sprawa ryb jest już definitywnie zamknięta. Ale po wiosennym koszeniu w ściętej trzcinie znalazłam przecięte koparką na pół zwłoki piskorza (gatunek chroniony), potem moi młodzi zwiadowcy z Klubu Młodego Odkrywcy uratowali całą masę małych ryb z wysychającego odcinka w Wesołej. Większość to cierniki, inwazyjne czebaczki amurskie ale jest i szczupak!! Skąd to?

Najprawdopodobniej ze stawu wędkarskiego w Sulejówku z którym Kanał ma połączenie; mniej prawdopodobnym źródłem jest dopływ z Izabeli.

Kluczowe znaczenie wydaje się mieć wybudowanie węzła obwodnicy, co udrożniło przepływ z obu tych kierunków. Sygnały, że w Kanale mogą być ryby, zaczęły się właśnie wtedy. Są też dowody, że ryby płynące przez Wesołą przekraczają barierę oczyszczalni. W czasie jednego z patroli ze Strugą Wawerską pojedyncza rybka smyrgnęła w rośliny na wysokości ulicy Mchów – sądząc po rozmiarach zapewne ciernik. Również tam, pod piękną rośliną zwaną jaskrem jadowitym, siedziała sobie całkiem okazała pijawka. Pijawki nie mają zwyczaju czekać byle gdzie, wiedzą gdzie złapać „stopa”.

Kolejne sygnały dawały, żywiące się rybami, zimorodki. Są one stale obecne na Kanale Nowa Ulga, ale na Kanale Wawerskim nie miałyby co robić gdyby był bezrybny. A tu frr! Leci taki i świeci piórkami jak deep fake AI! Ja mu mówię: – co tu robisz ofiaro, tu są same ślimaki. A on na to swoje zimorodkowe: „C!!!”. Nie przetłumaczę bo gazeta jest kulturalna, ale chodziło mu o to, że wie lepiej.

Nie ulega już żadnej wątpliwości, że Kanał Wawerski może mieć ryby, ale nie ułatwiamy im życia. Odcinek przez który mogą się dostać z Sulejówka na teren Wawra to śmiertelny tor przeszkód. Najpierw okresowo wysychający odcinek w Wesołej z kilkoma zaledwie miejscami gdzie woda utrzymuje się na dłużej w okresie suszy.

Właśnie z jednego z takich miejsc całe wiaderko ryb uratowali latem moi młodzi zwiadowcy i będziemy tam czuwać dalej. Dalej odcinek Wesołej zanieczyszczony przez osiedle, gdzie z brzegu sterczą dziesiątki rurek – nielegałek, z których płynie nie wiadomo co ale razem daje to obrzydliwą grochówę. Za końcem osiedli chwila wytchnienia: to miły fragment na granicy Wesołej i Wawra gdzie kanał płynie przez niezabudowany teren, pięknie zarasta i się sam oczyszcza. Niestety tuż za nim- trach! – oczyszczalnia Cyraneczka jak rosyjska ruletka – raz życie raz śmierć. Lepszych godzin jest jednak na tyle dużo, że minąć ją można, ale tylko po to żeby się dostać na ciągnące się kilometrami, płytkie, ogołocone z roślin dno gdzie nie ma się gdzie schować. Jeszcze przewężenia, ogrodzenia i w końcu Ulga! Nowa Ulga to dobra nazwa dla kanału, w którym ryby wreszcie mogą mieć jakie takie życie.

Szczupak znaleziony latem w Kanale Wawerskim przez Klub Mlodego Odkrywcy Skarby Pobliża. Fot. A.Mardas

W ten świąteczny miesiąc szczególnie ciepłą myśl przesyłam zimującym gdzieś w Kanale piskorzom. Rybkom niegdyś wszędobylskim, pospolitym i lubianym, dziś walczącym o swoje dawne siedliska. Wracaj piskorzu, żeby dzieciństwo naszych pociech miało te magiczne spotkania które nam się kiedyś przydarzały i żeby ten maleńki kawałek planety na który mamy wpływ nie stawał się gorszy, ale lepszy. Wesołych Świąt.

Dorota Wrońska
mgr hydrobiologii, opiekunka Klubu Młodego Odkrywcy
„Skarby Pobliża”