Co się dzieje z dzikami?

Dziki stale wzbudzają kontrowersje. Jedni chcą się pozbyć ich jak najwięcej wszelkimi dostępnymi metodami. Drudzy twierdzą, że skoro mieszkamy w sąsiedztwie lasów, to powinniśmy zaakceptować tamtejsze zwierzęta w naszej przestrzeni. Kwestie postrzegania dzika w Wawrze poruszył szerzej na naszych łamach prof. Jakub Gryz w artykule „Sąd nad dzikami” (listopad/grudzień 2022).

Dzików jest więcej
W innej publikacji pt. „Czy należy bać się dzika” Jakub Gryz wskazał także, że znacznie wzrosła populacja dzików w skali całej Europy z uwagi na wzrost zasiewów kukurydzy oraz brak mroźnych zim, które niegdyś dziesiątkowały populację tych zwierząt. To mi przypomniało jak w latach 90 jako uczeń podstawówki przy Kajki brałem udział w zbiórkach żołędzi dla dzików. Ta akcja miała im właśnie pomóc przetrwać zimę.

Regulacja populacji
Skoro dzików przybywa, bo nie mają naturalnych wrogów, a zmiany klimatu sprzyjają przetrwaniu, a także rozrodowi, to oczywista wydaje się konieczność regulacji populacji przez człowieka. Zgodnie z informacjami przedstawionymi Radzie Osiedla Anin przez miejskie Biuro Ochrony Środowiska (BOŚ), 25 czerwca 2025r. Prezydent wydał kolejną (szóstą od 2022 r.) decyzję o odłowie wraz uśmierceniem 400-tu i odstrzale 100-tu dzików. Bardziej humanitarny odłów z przemieszczeniem w inne miejsce jest zabroniony z uwagi na afrykański pomór świń. Wydanie decyzji poprzedziła procedura przygotowawcza, mająca na celu skoordynowanie działań służb tak, aby zapewnić bezpieczeństwo. Wcześniej Marszałek Województwa usankcjonował odstępstwo od zakazu płoszenia dzików w granicach administracyjnych Warszawy, tak aby działania nie były prowadzone na terenie zurbanizowanym. Lasy Miejskie dodatkowo poinformowały, że redukcje są prowadzone w pierwszej kolejności w lokalizacjach, z których wpływa najwięcej zgłoszeń.

Emocje
U osób z wysokim poziomem empatii do zwierząt odstrzał i odłów z uśmierceniem budzi oburzenie. Po drugiej stronie są ci, którzy narzekają na zrytą ziemię i widzą w dzikach zagrożenie dla bezpieczeństwa. Oba te skrajne stanowiska można kontrować. Jeśli chodzi o aspekt etyczny, to przecież mało kto ubolewa nad losem świń hodowlanych (poza wegetarianami), również bardzo inteligentnymi zwierzętami, które dokonują żywota w ubojni. Czym od tego różni się odłów z uśmierceniem albo polowanie? Co do ataków dzików na ludzi, to trzeba przyznać, że takie przypadki odnotowuje się sporadycznie. Aby tego uniknąć wystarczy zachowywać się odpowiednio: nie prowokować hałasem ani gestykulacją, nie robić zdjęć, trzymać psa na smyczy i ustępować.

Redukcja to nie eksterminacja
W piśmie BOŚ czytamy, że władzom miasta zależy na utrzymaniu rozsądnej wielkości populacji dzików na terenach leśnych stolicy. Urzędnicy podkreślają, że nie ma mowy o ich całkowitym wytępieniu ani zgody na nadmierny rozrost stad. To słuszne podejście. Wszak w przyrodzie najważniejsza jest równowaga. Oczywiście można się spierać o metody redukcji populacji, skalę działań miasta i organizację tych przedsięwzięć, ale to jest temat do dyskusji ekspertów.

Zniszczone przez dziki boisko PKS Radość Warszawa. Fot. FB / PKS Radość