Plan Ogólny dla Wawra – pierwsze wyłożenie?
Powstający aktualnie Plan Ogólny to nowy dokument planistyczny w randze aktu prawa miejscowego, zastępujący dotychczasowe Studium i określający podstawowe zasady oraz kierunki zagospodarowania Warszawy, ustalający m.in. strefy planistyczne i standardy urbanistyczne, a jego ustalenia będą wiążące dla planów miejscowych i decyzji o warunkach zabudowy. W teorii miałby on zapewnić zrównoważony rozwój przestrzenny miasta, zgodnie z duchem ustawy o planowaniu przestrzennym oraz reformy planistycznej, która weszła w życie w 2023 roku.
Zgodnie z aktualnymi zapowiedziami Plan Ogólny dla Warszawy ma zostać uchwalony najpóźniej do końca czerwca 2026, ale termin był już 2krotnie przekładany.
14 listopada b.r. projekt Planu Ogólnego dla Warszawy, a więc także dla Wawra, został oficjalnie wyłożony do publicznego wglądu. Już 26 listopada odbyła się dyskusja publiczna on-line nad wawerskim Planem. Prezentację prowadził zespół pracowników BAiPP, a na pytania odpowiadali pracownicy Biura, jak rozumiem – współprojektanci wyłożonej dokumentacji. Cała 4-godzinna dyskusja została zarejestrowana i jest dostępna tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=kCegI5nPKMw.
W trakcie dyskusji publicznej zwróciłem m.in. uwagę, że Plan Ogólny kopiuje w dużej części ustalenia obowiązujących planów miejscowych i czy jest to postępowanie właściwe? W odpowiedzi usłyszałem, że honorowanie ustaleń parametrycznych planów miejscowych wynika z ostrożności ew. roszczeń właścicielskich, gdyby np. zastosowano mniej korzystne inwestycyjnie parametry. Nie tego się spodziewałem.
Czemu więc miałby służyć Plan Ogólny, jeśli nie uporządkowaniu i sanacji dotychczasowych aktów prawnych już obowiązujących na wawerskich osiedlach? Przecież ostatnio uchwalony plan miejscowy Anina wprowadził w obszary zabudowy jednorodzinnej niższe maksymalne limity wysokości – np. 9 oraz 10,5 metra. Zapisy te nie znalazły odzwierciedlenia w wyłożonym Planie Ogólnym, który jak mantra stempluje wszystkie obszary jednorodzinne max wysokością 12 m. Należy w tej sytuacji przyjąć, że wszelka nowa zabudowa jednorodzinna dostosuje się limitami wysokości do tych właśnie 12 metrów. To nie jest zgadywanie – tak właśnie się od wielu lat dzieje na wszystkich wawerskich osiedlach objętych planami miejscowymi. Tak tworzą się patologie przestrzenne – np. bloki udające domy jednorodzinne (wielolokalowe) w osiedlu Las. Doskonale rozumiała to poprzednia dyr. BAiPP M. Happach. Dlaczego więc legitymizuje wciąż wysokość 12 metrów dla zabudowy jednorodzinnej?
Szczęśliwie, planiści zignorowali postulaty wawerskiego Zarządu Dzielnicy oraz klubu radnych Platformy Obywatelskiej wprowadzenia w centrum Międzylesia 50metrowej wysokości dominant. Mimo to, pojawił się w okolicach skrzyżowania ul. Bursztynowej i Al. Dzieci Polskich obszar usług „3613SU” z dopuszczeniem 30 metrowej wysokości. Taki parametr nie ma odzwierciedlenia w dotychczasowym planie miejscowym.
Groźnie zapowiada się także teren obok obecnego Urzędu Dzielnicy obejmujący otoczenie obecnego parkingu oraz działki zajętej przez pobliski dyskont – tam zaproponowano aż 25 metrów, intensywność zabudowy rodem ze śródmieścia 3,5 oraz tylko 15% powierzchni biologicznie czynnej. Kuso.
W dyskusji paneliści podkreślali dużą atencję projektantów wobec terenów leśnych. Wspominali m.in. o ważnych funkcjach społecznych lasów w granicach miasta. Jak więc tłumaczyć wydzielenie w tym samym Planie Ogólnym z lasu radościańskiego (teren Mazowieckiego Parku Krajobrazowego), na południe od terenu zajmowanego przez Centrum Zdrowia Dziecka, obszaru „1541SN”? Obszar opisano jako „strefa zieleni i rekreacji”, ale dalej można doczytać, że przewiduje się tam usługi gastronomii, handlu detalicznego, zdrowia, nauki, edukacji…z rekomendacją min. 50% pow. biologicznie czynnej. Czyli pozostałe 50% obecnego lasu ma tam być zabudowane? Wybrukowane? Z całym szacunkiem dla obiektu CZD i jego roli w ratowaniu życia, może jednak udałoby się zintegrować ew. plany inwestycyjne w ramach i tak niemałego terenu zajmowanego dotychczas przez tę znamienita instytucję?
Jeśli do 1 lipca 2026 roku Plan Ogólny nie zostanie uchwalony, to Warszawa nie będzie mogła uchwalać nowych planów miejscowych, ani wydawać decyzji o warunkach zabudowy (WZ). Konsultacje w dzielnicach trwają, a jeszcze do 19 stycznia można składać uwagi do projektu Planu wg instrukcji na stronie:
Do czego wszystkich zainteresowanych zachęcam.


0 komentarzy